czwartek, 21 kwietnia 2016

Szydełko u mnie rządzi :)

Ostatnio zauważyć możecie, że coraz więcej robię na szydełku, mimo, że jakoś do drutów miłość większa. Dzieje się tak, ponieważ mam większość włóczek, które najzwyczajniej nie za bardzo nadają się na druty - o blokowanie mi tutaj najbardziej chodzi. Tym sposobem pozbywam się kłębuszków, w których występuje mniej zadowalający skład.

I tak oto powstał ten szal lub szalik, dosyć szeroki i długi, spokojnie można się nim opatulić.

Bardzo ciężko sfotografować kolor czerwony, w rzeczywistości to bordowy, chyba trzecie zdjęcie najbardziej go odzwierciedla.

Zrobiłam go z niecałych dwóch motków Himalaya Kasmir i tu spotkało mnie wielkie zdziwienie, kiedy pani w pasmanterii powiedziała mi, że producent rezygnuje z jej sprzedaży ze względu na bardzo wysoki koszt produkcji. Kasmir to według mnie całkiem niezła włóczka, lubię ją ze względu na jej miękkość, delikatność i krótki włosek. Szkoda, bo w sklepie pozostało już tylko kilka kolorów.











A tutaj szalik otulający moją szyję jeszcze w zimowej scenerii a przy okazji zapowiedź następnego posta :)

Szalik ten zgłaszam jako dziewiąty w wyzwaniu Maknety 12 chust lub szali w 1 rok


Dane techniczne:

włóczka - Himalaya Kasmir
skład - 60% akryl, 20% moher, 20% poliamid
gramatura - 100g/550m
szydełko - 4 mm
zużycie - 215g
wymiary - 36x186 cm  

17 komentarzy:

  1. Piękne, równiutkie muszelki i cieplutki szal wyszedł, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny :-) podziwiam za pracę, jaką wlozylas w ten szal. Jest szeroki i długi, wiec się niezle napracowalas. Wyszedł cudownie. Sama zapragnęłam mieć szal na szydełku. Choć, tak jak u Ciebie, druty są u mnie na pierwszym miejscu.
    Pozdrawiam ciepło i czekam na post z czapka ;-) Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, za drutami już tęsknię, ale już niedługo skończę wszystkie szydełkowe prace i biorę się za drutki :)

      Usuń
  3. Piękny <3. Czy trudno się robi takie szaliki i chusty na szydełku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wcale nie jest trudno. Ja robię na szydełku 2 lata i o dziwo pierwszą rzeczą jaką zrobiłam to wielka chusta a nie mała serwetka :) Jak nie próbowałaś to do dzieła :)

      Usuń
    2. Dopiero dwa lata? O kurczę!

      A czy poleciłabyś jakiś prosty wzór dla początkujących?

      Usuń
  4. Zdziwiłam się, bo bardziej kojarzę Cię z szydełkiem niż z drutami. Szal wyszedł bardzo ładnie. Z resztą Twoje prace są zawsze tak misternie wykonane. A o włóczce kasmir też mam dobrą opinię. Wprawdzie nieczęsto z niej dziergam, ale ją lubię. Szkoda, że wyjdzie z produkcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi to ktoś kiedyś napisał, że ja bardziej "szydełkowa" jestem a to na drutach znacznie więcej robię. Może chwilowo teraz tak mnie natchnęło na wyrabianie włóczek bardziej nadających się na szydełko i stąd te skojarzenia :)

      Usuń
  5. śliczny szal :) zaczynałam od tej włóczki i też bardzo ją lubię, mam jej spory zapas, ale odkąd posmakowałam szlachetniejszych nici, już jej nie wybieram na ażurowe chusty. planowałam przeznaczyć ją na kominy, bo rzeczywiście jest bardzo fajna w dotyku. ale nie pomyślałam o wrzuceniu jej na szydełko, a po Twoim poście uznaję to za bardzo fajne rozwiązanie i też spróbuję! :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dobrze wiem o czym piszesz, dlatego tak zawzięłam się na wyrabianie motków tych słabo się blokujących z przeznaczeniem na szydełko bo poczyniłam skromne zakupy w Sklep-iku i e-dziewiarce tych właśnie szlachetniejszych motków. Coś w tym jest, że jak się raz posmakuje nici z górnej półki to ciężko wrócić do normalności :)

      Usuń
  6. Bardzo ładny kolor i wzór. Piękne, staranne wykonanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny szal w pięknym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny wzór wybrałaś:) Świetna roboto:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i cieszy mnie to bardzo, jak również kilka słów pozostawionych przez Ciebie w komentarzach.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)